Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Logbook Rejs Chorwacja, Maj 2008

Logbook Rejs Chorwacja, Maj 2008 2008/06/03 19:41 #81

  • Jacek
  • Jacek Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 405
  • Oklaski: 1
Rejs dobiegł końca.

Galeria zdjęć jest tutaj: www.prawdziwa-przygoda.pl/gallery/chorwacja2008/

Z dziennika pokładowego Hermesa

Sobota 17.05.2008.

14:00 – Marina Sukosan

Załoga dotarła na miejsce i przejmujemy łódkę. Dojazd samochodem do Chorwacji nie należy do najprzyjemniejszych i jest ogólnie męczący... Dla niektórych schczególnie „męczący”...
Bunkrujemy zapasy i rzeczy osobiste, aby jak najszybciej uciec z tego molocha.
Zachmurzenie duże, ale nie pada. Zaczyna wiać.

16:05 – Marina Sukosan

Mijamy główki portu. W czasie wyjścia nie walczyliśmy z wiatrem, tylko oddaliśmy ster w prawo z wiatrem i wyjechaliśmy na wstecznym biegu. Poszło gładko.
Stawiamy genuę i płyniemy z wiatrem kursem ~ 330. Celem jest nowa marina Sutomiśćica.

16:45

W odstępach dwuminutowych pada pytanie o bączek... Nie mam już siły się opierać i zrzucamy bączka na wodę... Chłopaki próbują zapalić silnik, a my odchodzimy na żaglach.

17:30

Wracamy się i podchodzimy do bączka. Bączek jest uparty i jak na razie nie odpala... Bierzemy ich na hol. Bartek urządza sobie regularne wędrówki pomiędzy statkiem macierzystym i pontonem, wciągając się na linie... Straty w postaci kapelusza i okularów słonecznych przemilczę...

18:50 – Marina Sutomiśćica na wyspie Ugljan

Cumowanie bezproblemowe. Bączek już na pokładzie.
„Olive Island Marina” została całkiem niedawno ukończona i wygląda naprawdę ładnie.
Kolacja wydana, potem szwędamy się po keji.
Wieczorna kolacja załóg Apolona i Aresa wynosi na plan pierwszy funkcję „Finanzministra”...

Przepłynęliśmy dzisiaj ok. 10 MM. Od jutra będziemy dokładniej notować.


Niedziela, 18.05.2008

10:35 – Sutomiśćica
E 015°10´07”60
N 44°05´46”16
Log: 16155


Wychodzimy z portu. Rytm 8-9-10 tym razem nie zadziałał, ale jszcze nie jest aż tak późno.
Wieje. Za główkami poortu stawiamy foka i bierzemy kurs NW na wyspę Maly Losinj.
Duży wiatr, ale wiatromierz nie działa. 6-8 B, morze 4-6.

11:09 – E 015°07´34”65, N 44°10´20”87

Idziemy na foku. Duża fala. Kurs ~330.

14:05 – E 014°54´26”13, N 44°16´36”69


Wysokie fale od tyłu i lewej burty. Ręce bolą od trzymania steru. Idziemy na foku.
Część załogi choruje.

16:47 – E 014°29´07”55, N 44°28´50”00

Kurs 315. Fok.

18:40 – Mali Losinj – port miejski
E 014°27´57”02
N 44°32´00”06
Log: 16208

Wejście do portu. Ares już na nas czeka.
Przepłynęliśmy 53 MM
Część załogi śpi, inna „zwiedza” miasto. Znowu pojawia się słowo „Finanzminister”.

Poniedziałek, 19.05.2008

10:45 – Mali Losinj

Wychodzimy z portu i płyniemy do Puli. Zchmurzenie duże i brak wiatru.
W czasie przepływania przez jakieś zanieczyszczenia zablokował się log. Brak wskazań prędkości i przebytych mil.

13:35 – E 014°14´23”40, N 44°34´21”21

Płyniemy na silniku. Brak wiatru. Zachmurzone niebo, deszcz.

Spory kawałek za wyspą Unije kontakt z Aresem i Apolonem.
Zmiana planów i skręcamy na wschód z celem dotarcia do Nerezine na wyspie Lisinj.
Dojście do portu od tej strony możliwe jest tylko przez przesmyk z mostem obrotowym w Osor.
Most otwierają dwa razy dziennie o 9:00 i o 17:00. Musimy zdążyć przed 17:00. Cała naprzód.

16:20 – przed mostem w Osor

Spotkanie z Apolonem. Stajemy longside i wiążemy statki. Morze jak lustro.

17:00 – Most Osor

Przechodzimy przez most i idziemy na silniku w kierunku Nerezine. Ares i Apolon idą za nami.

18:00 – Port miejski Nerezine
E 014°23´54”35
N 44°39´35”96
Log: 16216 (zablokowany)


Cumowanie. Ares cumuje po drugiej stronie keji. Niestety – muring jest za krótki i musi przejść na „naszą” stronę. Mistrzowskie manewry na silniku.
Narada skipperów: płyniemy jutro do Puli. Oznacza to ponowne przejście przez most – tym razem trzeba zdążyć na 09:00.
Wieczorem załoga Hermesa urządza sobie kolacje w portowej tawernie. Załoga Aresa jest „zmęczona” i w większości wypoczywa pod pokładem.

Wtorek, 20.05.2008

05:30 – Port Nerezine

Zguba wraca na statek. Kawka. Rozpoczyna się szukanie toalet i nieistniejących prysznicy. Całe szczęście, że tawerna otwiera już o 06:00.

08:15 – Kapitanat portu


Za postój nie trzeba płacić. I dobrze. Chociaż miły porcik, to jakiś prysznic by się przydał.
Niestety – przysznic mamy tylko naturalny – leje jak z cebra.

08:30 – Wyjście z portu

... w strugach deszczu...

08:45 – E 014°24´13”75, N 44°40´20”42
Log 16216 (zablokowany)


W intensywnym deszczu płyniemy w kierunku mostu w Osor.

09:10 – Most w Osor

Most otwarto 10 minut później. W kanale silny prąd – trzeba „położyć wajchę na stół”, żeby go pokonać. Uwaga! Znosi w prawo!
Po minięciu przylądka Osor stawiamy żagle.

11:30 – E 014°02´01”05, N 44°44´34”27

Prawdziwej przygody na „dobrej” fali ciąg dalszy... Wieje coś powyżej 6 B. Wiatromierz nie działa, ale log się odblokował.

14:15 – Marina Pula
E 013°50´44”74
N 44°52´22”51
Log: 16255


Wejście do portu. Hermes i Ares w odstępach 15-minutowych, Apolon 2 gdziny później.
Zrobiliśmy skrót przez Plić. Veliki Balun, Apolon poszedł w morze i dookoła.
Cały dzień na żaglach – czyli „to co misie lubią najbardziej”.
Jeśli wierzyć logowi, to przepłynęliśmy dzisiaj przynajmniej 39 MM.
Wspaniała sałatka z fety na pokładzie Aresa.
Plan na jutro: przejście otwartym morzem jak najdalej na południe (marina Piśkera na Kornatach). Planowany jest 18-to godzinny rejs.
Staramy się wysuszyć ciuchy – zapasowych już brakuje, a na następne dni zapowiadają pogodę bez zmian.

Środa, 21.05.2008

09:00 – narada skipperów

Wieje, pada i faluje. W tej sytuacji szukamy portów rezerwowych – bo Piścera wydaje się nierealna.
Wybór pada na Simuni (Pag). Jest wprawdzie również daleko, ale połowa drogi prowadzi przez bardziej osłonięte wody. Decyzja będzie podjęta na wysokości wyspy Susak.

10:45 – Marina Pula
E 013°50´44”74
N 44°52´22”51
Log: 16255


Wypływamy i kierujemy się na SO. Idziemy na wiatr i stawiamy wszystkie żagle.
Idziemy bardzo ostro, odstawiamy Aresa i dochodzimy Apolona.
Między latarniami w okolicy Plić. Veliki Balun genua wyskakuje dwa razy z „tależa”.
Robimy zwrot i idziemy na NO. Po ponownym zwrocie Apolon jest niewidoczny.
Zaczyna się burza i ściągamy grota, bo statek stał się niesterowny. Wiatr się wzmaga
GPS odmeldowuje się na dobre 3 godziny, widoczność spada do 100 m, leje jak z cebra.
Wiatr kręci w prawo, potem cisza a następnie zaczyna wiać ze wschodu.

15:50 – E 014°05´48”61, N 44°52´37”51, Log: 16289

... kiepskiej pogody ciąg dalszy...

17:10 – E 014°18´34”01, N 44°29´08”74, Log: 16300

Przestało padać. Idziemy na silniku prosto pod wiatr.
W międzyczasie padła decyzja o wejściu do Simuni.
Ściągamy żagle i płyniemy na wschód.

18:10 – E 014°27´46”, N 44°26´56”

Na wysokości Ilovik bierzemy kurs ~120
Przechodzimy między kilkoma mieliznami i sieciami i kierujemy się prosto na Simuni.

20:53 – Marina Simuni na wyspie Pag
E 014°57´21”58
N 44°28´07”61
Log: 16331


Wejście do portu przed samym zmierzchem. Cumujemy na samym końcu.
Mecz oglądamy w tawernie.
Przepłynęliśmy 76 MM

Czwartek, 22.05.2008

11:30 – Marina Simuni (Pag)

Wypływamy z portu i bierzemy kurs na SO.
Załoga Aresa zdecydowała się zwiedzić zabytki Zadaru. Apolon i Hermes biorą kurs na Kuklijca.
Wyjście nastąpiło oczywiście w deszczu, idziemy na silniku do wysepek Bruśnjak.
Za nimi stawiamy żagle. Deszcz przestaje padać.

15:00 – E 015°02´41”68, N 44°15´24”97, Log 16350

Przy wietrze 1B wreszcie płyniemy w słońcu.

18:40 – E 015°12´49”92, N 44°05´33”55, Log 16364


W czasie flauty zjedliśmy obiadek na wysokości Zadaru. Godzinka zabawy w słońcu.

19:20 – Marina Kuklijca
E 015°14´53”46
N 44°02´04”48
Log: 16369


Wejście do portu i cumowanie.
Marina jest nie dokończona. Muringów nikt nie podaje, toalet i prysznicy po prostu nie ma.
Kilka knajpek przy nabrzeżu. Dobrze przyrządzione „owoce morza”.
Przepłynęliśmy 38 MM.

Piątek, 23.05.2008

11:10 – Kuklijca


Wypływamy. Wiatr 2-3 B. Słońce.
Za postój płaciliśmy mniej niż w innych portach.
Płyniemy najpierw na O – w kierunku na Sukosan, potem zwroty i z powrotem.
Kotwica i kąpanie w zatoczce NW od przylądka Otrić.

16:00 – E 015°13´01”87, N 44°05´31”21, Log: 16382


Piękna pogoda, zostało przeprowadzone szkolenie załogi wyciągania obijaka z wody – manewry na silniku.
Płyniemy zatankować do miejscowości Preko.

Po tankowaniu spotkanie z załogą Apolona. Statki związane longside.
Po pół godzinie kurs na Sukosan... i...

... „wygra ten, kto utrzyma ship”...

... Prawa burta salwą... ognia!

... po pięciu minutach Apolon i Hermes wyszły z chmury dymu i przeklęstw i skierowały się do portu.

18:30 – Marina Dalmacja – Sukosan
Log: 16389


Wszystkie statki w porcie.
Kompanie, mycie i wspólna kolacja w tawernie.
Koniec rejsu.
Dzisiaj przepłynęliśmy 20 MM.

Sobota, 24.05.2008

08:00 – 11:30 – Oddawanie jachtów

Jachty zdane.
Ares oddany bez uszkodzeń,
Apolon i Hermes zapłaciły za uszkodzone luki na dziobie (po 150 € za pęknięte szyby).
Uszkodzenia nie były związane z piątkowym „abordażem”, który nie pozostawił trwałych śladów.


Podpis
Jacek Simon

[Edit]

Zapiski w dzienniku prowadzili Szymon i Jacek
Nawigacja jest sztuką trafiania do celu...
Ostatnio zmieniany: 2013/02/02 18:08 przez Jacek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: hunter, Mariusz
 
Prawdziwa Przygoda by Marek and Jacek
Design by : Place your Website.